Trombocyty, nazywane płyt­kami krwi, wyglądają jak bez­barwne spłaszczone dyski. Warunkują procesy krzepnię­cia i gojenia się. To właśnie one rozpoczynają ciąg reakcji chemicznych, w wyniku których fibrynogen zostaje przekształcony w fibrynę, jej cząstki sklejają się i w ten sposób powstaje siateczka wypełniająca zranione miej­sce. Na tak misternie utkanej przeszkodzie zatrzymują się erytrocyty i trombocyty, po­wstaje skrzep…

Wzrost liczby płytek towarzy­szy przewlekłym infekcjom lub niedoborom żelaza. Poja­wia się też po dużym wysiłku fizycznym. Spadek może być spowodowany uszkodzeniem szpiku, gdzie krwinki są wy­twarzane, lub działaniem nie­których leków czy zatruciem alkoholem. Niebezpieczne jest obniżenie ich liczby poni­żej 50 000, pojawiają się wte­dy krwawienia i skaza krwo­toczna, wybroczyny na ciele i śluzówkach.