O kości trzeba dbać już od okresu… prenatalnego. Tak, to nie pomyłka! Udo­wodniono, że od diety mamy w czasie ciąży, szczególnie w ostatnich trzech miesią­cach, zależy, czy kości nowo­rodka będą miały większą, czy mniejszą tzw. gęstość mi­neralną, to znaczy, czy będą mniej, czy bardziej nasycone dobrymi minerałami. Na stan kości ogromny wpływ ma też dieta w późniejszym okresie.

Przede wszystkim potrzebują one wapnia. Pij więc mleko i jedz jego przetwory: jogurty, kefiry, sery. Sięgaj po ryby; najwięcej wapnia zawierają te, które zjadamy razem z kręgosłupem, np. sardynki, szprotki z puszki. Wapń jest też w warzywach (brokuły, szczypiorek, szczaw, rabar­bar), roślinach strączkowych (fasola), niestety z produktów roślinnych przyswaja się znacznie gorzej z powodu obecności błonnika oraz in­nych związków występują­cych w roślinach.

Po to, żeby organizm mógł przyswoić wapń, potrzebuje odpowiedniej ilości witaminy D. Teoretycznie powinna się ona wytwarzać w skórze pod wpływem promieni słonecz­nych.